piątek, 27 grudnia 2019

#16 Lovely Peach Desire i zmiany






Hejka,
Jest mi trochę przykro, gdyż miałam "wrócić" tutaj, do was, na bloga ale niestety brak czasu daje się we znaki. Zdjęcia do tego postu czekały już od pewnego czasu na pulpicie aż w końcu się doczekały. Wczoraj, kiedy wreszcie znalazłam chwilę dzięki świętom postanowiłam zmienić troszkę na blogu. Jak widzicie jest inne tło, czcionka, a także troszkę pozmieniałam w układzie "gadżetów". Mam nadzieję że wam się spodoba a już teraz zapraszam was na główną część posta! :)

Dzisiaj przychodzę do was z postem dotyczącym paletki cieni, a konkretniej Lovely Peach Desire. Te małe paletki były całkiem niedawno bardzo popularne i wykupowane na każdej promocji w Rossmannie. Można powiedzieć że było to za czasów kiedy malowałam się "nudziakami". I tak właśnie wtedy miałam zakupić Lovely Choco Bons. Ale jak to ja: jak zwykle zwlekałam aż wreszcie dotarłam do momentu gdy zaczęłam malować się cieplejszymi kolorami np. pomarańczami. Nadszedł wreszcie moment zakupu Peach Desire.




Wreszcie trzymałam w rękach moją nową paletę. Słyszałam o niej wiele dobrych opinii, ale spodziewałam się klasycznej, dobrej palety, nic wielkiego. Aż do momentu gdy jej nie użyłam. Paleta jest naprawdę bardzo dobrze napigmentowana. Każdy cień dobrze ze sobą współgra. Mamy jasny, kremowy cień który nadaje się jako "baza", jasna pomarańczka która może służyć nawet jako sam cień, a także ciemniejszy i mocniejszy kolorek którego można użyć do budowania stopnia intensywności. Ostatnie dwa cienie to takie ceglasto, brązowe kolory, których możemy użyć do nudziakowego make'upu. Jak widać tą jedną paletką można zrobić nie jeden makijaż :D. Ale nie zapominam również o dwóch pięknych, perłowych cieniach. Zdecydowanie moim ulubionym jest ten drugi, różowo-fioletowy cień.



Kolejną rzeczą jest wielkość i wygląd paletki. Paleta jest mała i plastikowa, ale bardzo poręczna, gdyż zmieści się do każdej torebki, a także na podróż. W środku znajduje się pacynka z dwoma końcówkami. Jeżeli chodzi o dostępność to dostaniecie ją w Rossmannie, wcześniej była cały czas niedostępna, ale myślę że teraz troszkę się jej popularność zmniejszyła więc lećcie zajrzeć. Jej cena to ok. 22 zł, ale na promocji wychodzi tak naprawdę "za grosze". Jak zwykle nie zostawiam was bez linka :) *klik*.


Moim zdaniem jak najbardziej warto kupić tą paletę, gdyż jest ona warta swojej ceny. A w dodatku jest ona paletą drogeryjną więc to kolejny plus :). Dajcie znać czy kiedykolwiek miałyście z nią do czynienia i co o niej myślicie

Buziaczki :)    



wtorek, 20 sierpnia 2019

#15 Wibo Rice Powder



Hejka,
Witam was w kolejnym poście. Dziś przychodzę do was z recenzją pudru ryżowego od Wibo :)
Jest to puder w słodkim, małym opakowaniu który dozuje odpowiednią ilość produktu na wieczko.
Ma 5,5g pojemności, ale jak dla mnie to wystarczająco, gdyż ja nie umiem tak szybko zużywać kosmetyków.


Puder nadaje się zarówno pod oczy, na strefę T, jak i na całą twarz. Ładnie matuje oraz utrwala makijaż na dobre kilka godzin. Co do zapachu, myślę że przypadnie większości do gustu, ponieważ nie ma jakiegoś konkretnego. Jest dostępny w Rossmannie *klik* za ok. 18 zł. Ale! na promocji dostaniecie go za wręcz "grosze".
Ma swojego "brata" tyle tylko że jest on bananowy. Aplikacja jest bardzo przyjemna i komfortowa. ponieważ puder jest sypki. Można nakładać go pędzlem, ale również gąbeczką tworząc tzw. baking :)
Nie pozostawia on białej poświaty na twarzy, więc jest to jego kolejny plus.

Skład:
Oryza Sativa Starch, Magnesium Stearate, Caprylyl Glycol, Phenoxyethanol, Hexylene Glycol.

Szczerze mówiąc, nie żałuję zakupu, puder bardzo dobrze mi się sprawdza i jest lepszy niż wiele innych droższych pudrów. Dajcie znać czy używałyście kiedyś tego pudru i jak wam się sprawdzał :)


Buziaczki :) 




poniedziałek, 19 sierpnia 2019

#14 Powrót i Bourjois Healthy Mix





 Hejka!
Ojej, dawno mnie tu nie było i szczerze mówiąc trochę tęskniłam. 
Mam nadzieję że nie zapomnieliście o mnie a dzisiaj przychodzę do was z nowym postem o Bourjois.

Bourjois Healthy Mix BB cream, to dokładna nazwa kosmetyku  o którym dziś wam opowiem.
Kupiłam go już jakiś czas temu podczas promocji na drogeri Cocolita *link*. Niestety kupiłam kolor dla mnie za ciemny, czyli 02 ponieważ myślałam że będzie to kolor dla mnie. Chciałam go sprzedać ale stwierdziłam że latem będzie to strzał w 10, gdyż dokupię kolor 01 Light i będę je mieszać. I miałam rację! Teraz gdy się opaliłam mieszam te dwa kolory i są wręcz idealne.





Krem bb ma być lekki, kryć delikatnie oraz wyrównywać koloryt. Czy rzeczywiście tak jest?
Moim zdaniem tak, bardzo go lubię, zawsze nakładam go beauty blenderem i utrwalam pudrem. Wtedy jest naprawdę super. Ma on kompleksy witamin takich jak: C, A, E, B5.  Jego pojemność to 30ml więc sprawdza się nie tylko w domu przy toaletce, ale również w torebce, czy w podróży.
Co do składu: nie ma on za najlepszego, ma filtry przenikające i silikony ale pamiętajcie; składy składami ale ważniejsza jest pielęgnacja :) Jak dla mnie trzyma się po prostu OK, ale wiadomo, dla kogoś innego trwałość może być za krótka.

01 Light

Moim zdaniem warto go kupić, na Cocolita aktualnie jest promocja i kosztuje on ok. 23zł. Nie przepłacajcie w Rossmannie, gdyż kosztuje on tam ponad 50 zł. Dajcie znać czy go miałyście i jak wam się sprawdzał, bo ja bardzo go lubię.

Ps. Zapraszam was również na mojego instagrama, do każdego kto mnie odwiedzi, chętnie wpadnę <3 nazwa: __patii.__


Buziaczki :) 

poniedziałek, 30 lipca 2018

#13 Duszniki Zdrój - warto tam pojechać?




Hejka
Witam was w kolejnym poście, niestety po krótkiej przerwie, ale to ze względu na wakacje, w dodatku to o nich będzie dzisiejszy post. Dzisiaj troszkę nietypowo, bo nie kosmetycznie ale postanowiłam się podzielić z wami opinią na temat pewnego miejsca w Polsce, mianowicie o wypoczynku w Dusznikach-Zdrój. Byłam tak ok. dwa tygodnie temu, dosyć na długo bo aż na 10 dni. Nie byłam jakoś pozytywnie nastawiona na ten wyjazd ale tak czy owak musiałam się zgodzić i pojechać. A teraz chciałabym podzielić się z wami moją opinią i napisać co można tam ciekawego zwiedzić itd...


Zacznijmy od położenia:
Duszniki Zdrój jak sama nazwa mówi to miasto uzdrowiskowe położone na zachodzie w województwie dolnośląskim w powiecie kłodzkim, graniczące z Czechami. Jeżeli chodzi o liczbę mieszkańców jest ona niska w porównaniu z innymi miastami uzdrowiskowymi, ponieważ jak wynika z internetu na rok 2006 liczba ludności wynosi tam 5 113 a na przykład w Krynicy Zdrój również na 2006 liczba ta wynosi znacznie więcej bo aż 11 243.
My wyjechaliśmy w piątek o 8.30 a tam byliśmy dopiero na godzinę 14.10 więc troszkę drogi jest.


Jeżeli chodzi o nocleg to lepiej trafić nie mogliśmy. Nawet gdyby padało całe 10 dni to i tak nie byłabym bardzo zła bo chętnie zostałabym w przepięknym domku w którym mieszkaliśmy. Bardzo polecam wam (nawet gdybyście jechali na krótko to tam polecam mieszkać) apartamenty Zdroje *klik*. Przemiła właścicielka, pokoje czyściutkie i bardzo zadbane, wystrój przepiękny (taki bardziej nowoczesny), mieliśmy duży ogród tylko dla siebie gdzie był grill, hamak, altanka, stół z krzesłami oraz, leżaki, no czego chcieć więcej.... Domek może z zewnątrz wygląda na nie zadbany ale uwierzcie mi że w środku "bajka". Pani właścicielka była bardzo miła, powiedziała gdzie lepiej iść a gdzie nie, gdzie jest tanio, gdzie pojechać, a gdy my mieliśmy jakieś pytanie lub problem zawsze pomagała. Do rynku mieliśmy stąd bardzo blisko, więc chociaż lokalizacja była OK.

Przejdźmy do głównej części czyli do obiektów do zwiedzania:
Bardzo blisko nas było muzeum Papiernictwa *klik*do którego polecam iść jeżeli interesujecie się historią, a w dodatku historią papieru. Akurat 27-28 lipca odbywało się tam święto papieru, więc bardzo niedawno. W rynku jest bardzo mało restauracji, lub kawiarni więc polecam iść raczej do Parku Zdrojowego, w którym przy okazji znajdują się: Pieniawa Chopina, Pijalnia Wód Mineralnych oraz Dworek Chopina (w Dworku Chopina znajduje się również biuro podróży Dartour). Znajduje się tam również najwyższa w Polsce fontanna, a w dodatku kolorowa fontanna. Co dwie godziny ma krótkie, jednominutowe pokazy, a o godzinie 22.00 jest kolorowy pokaz, na którym byliśmy ale się zawiedliśmy bo go nie było :(  a była tylko fontanna która pryskała kolorową wodą, ale to jest cały czas (od godz ok. 18 ale w nocy to lepiej widać)


Niestety więcej atrakcji trzeba szukać sobie dalej. My osobiście byliśmy w Polanicy Zdrój oraz Kudowie Zdrój. W Polanicy byliśmy na SOR więc zostaliśmy tam dłużej żeby trochę pozwiedzać, jest piękny park, miejsce na koncerty, a czasami gdzieś obok ktoś gra (ale na własną rękę). Akurat udało dam się skorzystać z ciuchci która jeździ przez ok. pół godziny po mieście i pan opowiada o historii tego miasta. Bilet dla dorosłych kosztuje (z tego co pamiętam) 12 zł, a dla dzieci do 15 lat, 6 zł. Również tam znajduje się kolorowa fontanna która  ma pokazy o 22.00 ale ona jest zdecydowanie ładniejsza ponieważ ma różne miejsca wyprysku wody.











Kolejnego dnia (i nie tylko) pojechaliśmy do Kudowy Zdrój, Jest to zdecydowanie większe miasto, z większą liczbą turystów. Również ma duży park, ale oprócz tego Muzeum Zabawek, Muzeum minerałów, Kaplicę Czaszek, Szlak ginących zawodów, Park Linowy, Ogród Muzyczny, Pijalnię wód i wiele innych atrakcji.

Jeżeli chcecie zdobyć jakiś szczyt polecam pojechać do: Parku Narodowego Gór Stołowych. Macie tam szczyty takie jak:
-Skalniak
-Szczeliniec Wielki
-Narożnik
a po strone Czeskiej:
-Božanovský Špičak
-Koruna 
-Hvězda 
-Ostaš 
i inne....

Kiedy już Polska wam się "znudzi" zawsze możecie skorzystać z dostępnych tam biur podróży. My akurat skorzystaliśmy z wycieczki do Pragi. Wyjazd o godzinie 7.15 a powrót o 20.00 ale wróciliśmy o 19.00. Wycieczka baaaardzo mi się podobała. Choć była ona w sobotę i było dużo ludzi to i tak było super. w jeden dzień zwiedziliśmy dużo najważniejszych atrakcji w Pradze. Było gorąco ale to i tak nie zmienia faktu że wyjazd tam uważam za udany.


Na własny koszt i własnym samochodem pojechaliśmy również do Adrspach, Skalnego miasta. Są tam również Teplickie Skały ale akurat tam nie poszliśmy. Te prze ogromne skały robiły wrażenie. I te nazwy: Rynek Słoni, Głowa Cukru, Fotel Babci i wiele innych.



Szczerze mówiąc to był to pierwszy wyjazd na którym nie byłam zadowolona. Jedynie pod koniec tak, bo wtedy byłam w Pradze w której na prawdę mi się podobało. Na pewno do Dusznik i okolic bym drugi raz nie przyjechała. Dużym błędem była też ilość dni. Spokojnie np. 5 dni wystarczyło ale rodzice uparli się na dużej. Czy polecam to miejsce? na kilka dni tak, ale nie na dłużej bo można się zanudzić.

Możecie napisać mi opinię na temat tego miejsca. Czy byliście, jak oceniacie i czy wrócilibyście,
oraz napisać czy jesteście przed wyjazdem czy po. A jeśli po to gdzie byliście.

Buziaczki :)

*Wszystkie zdjęcia są z internetu*

środa, 4 lipca 2018

#12 Kolejny ulubieniec wśród korektorów?



Hejka,
Witam was w kolejnym poście, dziś chciałabym się wypowiedzieć na temat ostatnio zakupionego przeze mnie korektora z Catrice re-touch light-reflecting. Zapraszam was do przeczytania :)

Kiedy ostatnio oglądałam filmik pewnej youtuberki bardzo spodobał mi się jej korektor a w dodatku ona go polecała więc pomyślałam że przy kolejnej wizycie w drogerii na pewno porozglądam się za nim. Przede wszystkim spodobała mi się jego forma aplikacji - był on w pędzelku, ja wcześniej nie używałam takich korektorów więc tym bardziej byłam go ciekawa. No i wreszcie go dorwałam. Był on w cenie ok. 15 zł, więc myślę że nie jest on za drogi. Wiadomo, jak trochę poszperacie, poczekacie na jakąś promocje na pewno dostaniecie go taniej.


Przed użyciem nie oglądałam żadnych recenzji tego korektora (oprócz tej jednej o której mówiłam) więc nie wiedziałam czego dokładnie się po nim spodziewać. Korektor jest rozświetlający więc idealny pod zaspane, podkrążone oczy. Mam go w odcieniu 010 Ivory i kolor dla mnie jest dobrze dopasowany. Jeżeli chodzi o samo nakładanie produktu jest ono bardzo przyjemne, przed pierwszym użyciem trzeba troszkę pokręcić tym "pokrętłem" żeby produkt się pojawił, ale przy następnych użyciach wystarczy tylko dwa,trzy razy i produkt już jest na pędzelku. Jeżeli chodzi o konsystencję w odróżnieniu od innych korektorów jest ona bardzo gęsta. Ja nakładam go beauty blenderem bo tylko nim da się "jakoś" go rozprowadzić. Ładnie wtapia się w skórę i super rozjaśnia okolice pod oczami. Jego pojemność to 1,5 ml więc w porównaniu np. z catrice liquid camouflage jest ona bardzo mała bo liquid camouflage ma 5 ml, dlatego nie starczy on nam na bardzo długo. Zdecydowanymi plusami tego korektora jest dostępność ponieważ nie tylko w internecie ale też w drogeriach go dostaniemy.

010 Ivory

Jeżeli chodzi o moją opinię na temat tego korektora to zdecydowanie będę go używać. Super się nakłada, ładnie się go rozprowadza i w dodatku nie jest on drogi. Minusem jest to że ma on małą pojemność więc jest mało wydajny. Po kilku użyciach poczytałam kilka opinii w internecie i są one różne, jedni chwalą, inni wręcz przeciwnie - krytykują. Ja jestem zdecydowanie w tej grupie osób które chwalą ten korektor. Na pewno nie zastąpi on Catrice Liquid Camouflage ale jako taką odskocznię od niego można użyć tego korektora. 

A wy używałyście tego korektora? Jak wam sie sprawdził? Czy jesteście z niego zadowolone czy wręcz przeciwnie? Czekam na wasze opinie.

Buziaczki :)     

poniedziałek, 11 czerwca 2018

#11 Promocja 2+2 w Rossmannie


Hejka,
Z góry przepraszam że tak długo się nie odzywałam ale sami wiecie... czerwiec, miesiąc poprawek, małe rozmyślenia o wakacjach i wiele spraw na głowie - przez to mniej czasu. Kiedy wreszcie tą chwilkę znalazłam postanowiłam wreszcie przedstawić wam moje zakupy z promocji 2+2 w Rossmannie.

Nigdy wcześniej z niej nie korzystałam bo jednak jestem zwolenniczką tej drugiej: -55% ale chciałam sobie kupić krem do twarzy a akurat była ta promocja więc pomyślałam że kupię sobie go teraz ale również kupię kosmetyki dla mojej mamy i siostry. Promocja obowiązywała produkty do pielęgnacji twarzy tzn.: toniki, peelingi, maseczki, płyny micelarne itd. Jeżeli chodzi o zasady to są one bardzo proste. Kupujemy 4 różne produkty do pielęgnacji twarzy (to jest głupie że nie mogą być np. 2 takie same no ale cóż...) i dwa tańsze z nich dostajemy gratis, "za darmo".
Zanim zabrałam się za napisanie tego materiału akurat zastała mnie kolejna promocja 2+2 tym razem na kosmetyki do pielęgnacji stóp i paznokci oraz do depilacji więc jeżeli macie ochotę to lećcie do rossmanna i z niej skorzystajcie. (promocja trwa od 9-19 czerwca)

*od razu przepraszam za mało profesjonalne zdjęcia ale robiłam je na szybko*



A teraz już przejdźmy do zakupów:
1. Isana young Lip Patch - maseczka na usta


Dodałam ją do koszyka troszkę "na siłę" ponieważ nie miałam pomysłu co wziąć jako 4 kosmetyk więc wzięłam maseczkę na usta. Miałam ją raz i była taka średnia, ale jeżeli chcecie o niej posta to piszcie :)
Cena regularna: 7.99 zł

2. AA Ceramidowe mleczko micelarne do cery suchej i wrażliwej.



To kosmetyk dla mamy ponieważ ma ona wrażliwą twarz a kosmetyki z firmy AA jej się sprawdzają. Dodatkowym plusem tego mleczka jest opakowanie. Ma bardzo praktyczne otwieranie a do tego ładnie odbija się w świetle.
Cena regularna: 12.99 zł

3. Selfie Project lekki krem matująco - nawilżający.


To właśnie ten krem dla mnie. Jest ona przeznaczony do skóry młodej z niedoskonałościami i ma zapobiegać błyszczeniu się skóry oraz ma zapobiegać niedoskonałościom. W składzie zawiera m.in Węgiel BioAktywny, FotoCzułe Pigmenty oraz Blue Daisy.
Cena regularna: 16.69 zł.

4. Bielenda Rose Care- nawilżający krem różany do cery wrażliwej.


Krem dla siostry która również ma wrażliwą cerę. Miała wcześniej krem z Mixy więc teraz testuje z Bielendy krem z serii Rose Care. Ma on lekką hydro-żelową formułę oraz zawiera kompleks ANTI-OX i kwas hialuronowy - ma nawilżać i łagodzić podrażnienia.
Cena regularna: 19.29 zł

Oto wszystkie produkty które kupiłam na tej promocji. Mam nadzieję że wy też skorzystałyście i jesteście zadowolone z zakupów. Piszcie co kupiłyście i zostawiajcie linki to chętnie w wolnej chwili do was zajrzę :)
Buziaczki :)    






sobota, 5 maja 2018

#10 Paletka do konturowania - czy ją pokochałam?



Hejka,
Witajcie w kolejnym poście, dziś przychodzę do was z kosmetykiem od firmy Eveline Cosmetics.
Z tą firmą raczej nie miałam do czynienia, a jeżeli już miałam to dawno i na pewno nie było to za dużo kosmetyków. Na promocji w rossmannie chciałam kupić sobie jakiś rozświetlacz oraz róż ale wszystko to co chciałam było już wykupione więc postanowiłam wypróbować coś nowego, wcześniej mi nie znanego (ponieważ nie jest to tak bardzo popularne) i kupiłam.

Kupiłam paletkę do konturowania twarzy Eveline Cosmetics Contour Sensation 3in1 - Highliter, Bronzer, Blusher. Ta paletka jest dostępna w dwóch odcieniach: 01 Pink Beige oraz 02 Peach Beige. Ja mam ją w odcieniu 02 ponieważ w niej róz jest bardziej brzoskwiniowy i po prostu bardziej mi się podoba i taki kolor bardziej lubię. W rossmannie w normalnej cenie dostaniecie ją za ok. 34zł więc jak za 3 produkty do konturowania to nie jest bardzo wysoka cena. 



Jeżeli chodzi o konturowanie to dopiero zaczynam tę przygodę ale to i owo mogę powiedzieć. Zacznijmy od bronzera. Bronzer sluży do wysmuklenia np. kości jarzmowych (policzkowych) można go również nakładać na nos, na dół i górę twarzy. Jeżeli chodzi o ten bronzer jest po prostu OK. Ma taki lekki kolor brązu, więc za ciemny nie jest. Za duży minus tej paletki uważam straszne osypywanie się, ale to będę powtarzać chyba za każdym razem. Jest dobrze napigmentowany i to co mi się w całej paletce podoba to to, że i bronzer, i rozświetlacz, i róz mają super konsystencję, są kremowe i to jest naprawdę przyjemne kiedy się je nakłada.

Jeżeli chodzi o róż. Tak jak mówiłam ma on taki brzoskwinkowy odcień więc osoba zaczynająca konturowanie nie zrobi sobie nim krzywdy. Tak jak bronzer ma dobrą pigmentację i kremowość. Również się osypuje ale chyba mozna mu to wybaczyć skoro jest taki fajny. Róż nakładamy jedynie na kości jarzmowe ale nad bronzerem.

A jak z rozświetlaczem?
Rozświetlacz ma śliczny różowo srebrny kolor i pięknie błyszczy się na twarzy tworząc taką "taflę". Niestety jeżeli ktoś chce aby był on widoczny musi nałożyć go palcem ponieważ kiedy nałożymy go pędzlem prawie w ogóle go nie widać.

rozświetlacz - bronzer - róż
Jak sami widzicie kolorki są piękne i mam nadzieję że przyda wam się ten post. Napiszcie czy miałyście kiedyś z tym produktem do czynienia i jak wam się sprawdził.

Buziaczki :)     

#16 Lovely Peach Desire i zmiany

Hejka, Jest mi trochę przykro, gdyż miałam "wrócić" tutaj, do was, na bloga ale niestety brak czasu daje się we znaki. Z...