sobota, 5 maja 2018

#10 Paletka do konturowania - czy ją pokochałam?



Hejka,
Witajcie w kolejnym poście, dziś przychodzę do was z kosmetykiem od firmy Eveline Cosmetics.
Z tą firmą raczej nie miałam do czynienia, a jeżeli już miałam to dawno i na pewno nie było to za dużo kosmetyków. Na promocji w rossmannie chciałam kupić sobie jakiś rozświetlacz oraz róż ale wszystko to co chciałam było już wykupione więc postanowiłam wypróbować coś nowego, wcześniej mi nie znanego (ponieważ nie jest to tak bardzo popularne) i kupiłam.

Kupiłam paletkę do konturowania twarzy Eveline Cosmetics Contour Sensation 3in1 - Highliter, Bronzer, Blusher. Ta paletka jest dostępna w dwóch odcieniach: 01 Pink Beige oraz 02 Peach Beige. Ja mam ją w odcieniu 02 ponieważ w niej róz jest bardziej brzoskwiniowy i po prostu bardziej mi się podoba i taki kolor bardziej lubię. W rossmannie w normalnej cenie dostaniecie ją za ok. 34zł więc jak za 3 produkty do konturowania to nie jest bardzo wysoka cena. 



Jeżeli chodzi o konturowanie to dopiero zaczynam tę przygodę ale to i owo mogę powiedzieć. Zacznijmy od bronzera. Bronzer sluży do wysmuklenia np. kości jarzmowych (policzkowych) można go również nakładać na nos, na dół i górę twarzy. Jeżeli chodzi o ten bronzer jest po prostu OK. Ma taki lekki kolor brązu, więc za ciemny nie jest. Za duży minus tej paletki uważam straszne osypywanie się, ale to będę powtarzać chyba za każdym razem. Jest dobrze napigmentowany i to co mi się w całej paletce podoba to to, że i bronzer, i rozświetlacz, i róz mają super konsystencję, są kremowe i to jest naprawdę przyjemne kiedy się je nakłada.

Jeżeli chodzi o róż. Tak jak mówiłam ma on taki brzoskwinkowy odcień więc osoba zaczynająca konturowanie nie zrobi sobie nim krzywdy. Tak jak bronzer ma dobrą pigmentację i kremowość. Również się osypuje ale chyba mozna mu to wybaczyć skoro jest taki fajny. Róż nakładamy jedynie na kości jarzmowe ale nad bronzerem.

A jak z rozświetlaczem?
Rozświetlacz ma śliczny różowo srebrny kolor i pięknie błyszczy się na twarzy tworząc taką "taflę". Niestety jeżeli ktoś chce aby był on widoczny musi nałożyć go palcem ponieważ kiedy nałożymy go pędzlem prawie w ogóle go nie widać.

rozświetlacz - bronzer - róż
Jak sami widzicie kolorki są piękne i mam nadzieję że przyda wam się ten post. Napiszcie czy miałyście kiedyś z tym produktem do czynienia i jak wam się sprawdził.

Buziaczki :)     

piątek, 4 maja 2018

#09 Slime - jak go zrobić?



Hejka,
Jak zapewne nie wiecie, oprócz pasji do kosmetyków mam jeszcze jedną - jest to robienie slimów. Samo bawienie się nimi nie sprawia mi takiej radości jak robienie ich. Patrzenie na to jak się robią i za ile będą gotowe jest naprawdę super. W dzisiejszym poście chciałabym was nauczyć jak takiego podstawowego slima zrobić, tak abyście też wy mogli go zrobić.

To jakich produktów użyjecie zależy tylko od was. Ale są dwie podstawowe rzeczy: klej PVA oraz aktywator. Aktywatorem może być żel do prania taki jak: persil lub perwoll, boraks (kupicie np na allegro) lub płyn do soczewek wraz z sodą oczyszczoną. Ja zazwyczaj robię bardzo małe slimy więc nie zwracajcie na to uwagi. To jak dużego zrobicie zależy od ilości kleju którą użyjecie. Im więcej kleju tym większy slime i więcej aktywatora.
Jeżeli chodzi o klej: ja teraz używam przezroczystego z Astra, ale wcześniej używałam takiego białego ze strony slimebox.pl i był na prawdę super [link]. To jakiego użyjecie zależy również od was ale pamietajcie - musi być PVA bo inaczej nie wyjdzie.

Przechowywanie slima: slimy należy przechowywać w szczelnym opakowaniu po to aby się nie zepsuł. Pamiętajcie też o tym aby co jakiś czas się nim bawić bo inaczej się zepsuje.

Aby zrobić slima potrzebna będzie wam miska (bierzcie taką której nie używacie, ponieważ ona nie będzie się juz nadawała do robienia w niej jedzenia) oraz jakaś łyżka lub szpatułka (też taka której nie używacie)

Teraz pokażę co przygotowałam do zrobienia slima:


 Miska - klej pva - płyn do soczewek - soda oczyszczona


A teraz przechodzimy już do robienia slima: (nie ma tam proporcji więc musicie sami sobie je ustalić - ponieważ ja robiłam malego slima więc jeżeli chcecie większego po prostu dodajcie więcej kleju).

1. Do przygotowanej wcześniej miski wlewamy klej.



 2. Dodajemy sodę. (najczęściej proporcje są takie: 1 łyżka stołowa sody i 1-3 łyżki płynu do soczewek - czyli tak 1:3)

 

3. Dodajemy aktywator (dodajemy go stopniowowo {nie wszystko naraz!}, po 1 łyżeczce zaczynamy mieszać i kiedy slime jeszcze się nie robi, dopiero dodajemy więcej).

5. Mieszamy slima.

 

6. Ugniatamy.
 Kiedy wydaje nam się że slime jest gotowy (zaczyna odchodzić od ścianek miski) bierzemy go w ręce. Nie bójcie się że lepi wam się do rąk, po prostu zacznijcie wyrabiać go w rękach, ale jeżeli takie wyrabianie nic nie daje i nadal się lepi dodajcie ODROBINĘ aktywatora.

7. Dodajemy kolor (barwnik)
Jeżeli macie barwnik w płynie należy dodać go jeszcze przed dodaniem aktywatora. Ja używam kolorowych mazaków więc ja dodaje go, kiedy slime już jest gotowy. ! im więcej dacie barwnika tym slime będzie miał intensywniejszy kolor !



7. Teraz razem w barwnikiem wyrabiamy w rękach do uzyskania jednolitego koloru.


U mnie wyszedł taki trochę kamyczek szlachetny ale jest to nadal slime 😃😂

Najczęściej popełniane błedy:
~~Slime się lepi - w takiej sytuacji najlepiej jest ugniatać go w rękach a jeżeli to nic nie da dodajcie troszkę aktywatora.
~~Slime nie chce się zrobić (nie gęstnieje) - najprawdopodobniej jest to wina kleju (może być niedobry do slimów) ale również mogliście dam za mało aktywatora lub kiedy używaliście płynu do soczewek nie daliście sody oczyszczonej.
~~Slime jest za twardy - najlepiej jest go zostawić na kilka dni (mogła to być wina zbyt długiego ugniatania go w rękach - w ten sposób powstało dużo bąbelków powietrza i dlatego jest twardy), ale jeżeli to nie działa najlepiej jest dodać emulsję do ciała (jezeli dacie ją do przezroczystego slima zrobi się matowy), można również zamoczyć go w wodzie (woda nie może być gorąca) i nie zostawiajcie go w niej za długo.

Mam nadzieję że dzisiejszy post (choć nie kosmetyczny) wam się spodobał. Jeżeli chcecie takich więcej to piszcie propozycje na kolejne slimy.

Buziaczki :)   

#16 Lovely Peach Desire i zmiany

Hejka, Jest mi trochę przykro, gdyż miałam "wrócić" tutaj, do was, na bloga ale niestety brak czasu daje się we znaki. Z...