Na samym początku chciałabym was przeprosić za to że, w piątek nie było nowego wpisu, ale niestety nie wyrobiłam się, ponieważ miałam za dużo obowiązków i byłam już zmęczona.
Dzisiaj recenzja paletki cieni, które przede wszystkim pokochałam za piękny, słodki wygląd. Myślę że bardzo dobrze ją znacie lub kiedyś o niej słyszeliście. Mówię tu o paletce Chocolate Vice I Heart Makeup. Jest to tańsza wersja kultowej Too Faced.
Ale czy grosza?
Paleta ma 16 cieni, z czego 2 są takie "większe". Jest to odcień: Vice oraz Appeal. Kolory są bardzo podobne do siebie, natomiast przeważają nudziaki. Wkradły się też dwa róże. Jaśniejszy - Must, oraz ciemniejszy - Fancy. Jest między nimi taki bardziej ceglasty, ale ja zaliczyłam go do nudziaków. Żeby paletka nie była nudna znajdziemy w niej też dwa złote kolory.
Cała paleta jest jedną z serii czekoladek od Makeup Revolution I Heart Makeup. Od paletki Too Faced różni się troszkę wyglądem opakowania. Too Faced jest bardziej całą czekoladą, a I Heart Makeup taką "rozlaną", "płynącą". Jeżeli chodzi o zapach to raczej czekoladą nie pachnie jak tak Too Faced, ale taki swój charakterystyczny zapach ma. Paleta kosztuje ok. 35 zł, lub taniej jeśi dobrze poszukacie. Cienie są dobrze napigmentowane jak na tę cenę.
Długo zastanawiałam się nad tym, którą czekoladkę wybrać, ale zdecydowałam się jednak na tą, ze względu na kolory nude, bo właśnie takie kocham i takimi się najczęściej maluję. Mi osobiście dobrze się blendują i nie robią tzw. "plam", ale to zależy jak komu. Cienie nie osypują się tak bardzo jak niektóre i nie kruszą się.
Moim zdaniem cała seria tych paletek jest po prostu świetna. Myślę, że jeszcze nie jedną kupię i będę sie zachwycać. Z całym przekonaniem mogę wam ją polecić. Jeżeli szukacie taniej paletki i dobrej jakościowo to kupcie właśnie tą.
Dajcie znać czy wy jej używałyście i jak wam się ona sprawdziła.
Piszcie też co chciałybyście abym przetestowała w następnym poście.
Buziaki :)



Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń