To mój pierwszy post na blogu i szczerze mówiąc, trochę się stresuję. Nie mam pojęcia jak mi to wyjdzie i czy komukolwiek się to spodoba... ale niczym nie ryzykuję.
Pierwszy post - pierwszy test, a właściwie moja opinia na temat pomadek Avon Mark Liquid lip lacquer matte. Pomadki pojawiły się już dawno bo w październiku 2017r. ale postanowiłam podzielić się z wami moją opinią.
- Pinking About You
- Whipped Latte
Niestety... na ustach już tak pięknie nie wyglądały. Te dwa konkretne kolory są strasznie jasne. Trzeba nałożyć kilka warstw, aby chociaż minimalnie przyciemnić ten odcień.
Producent obiecuje, że pomadki są kremowe, matowe i nie wysuszają ust. Czy rzeczywiście tak jest?
Kremowe - są. Nakłada je się na usta bardzo przyjemnie jak taką "chmurkę".
Matowe - są. Oczywiście nie jest to nie wiadomo jaki mat, ale ten warunek spełnia.
Czy rzeczywiście nie wysuszają ust?
Na pewno w jakimś stopniu wysuszają, ale myślę że nie aż tak bardzo jak przeciętne, matowe pomadki.
Moim zdaniem te szminki Avon Mark Liquid lip laquer matte nie są złe, ale najlepsze też nie są.
Co do ceny: za piękny zapach i kremową konsystencję są warte, ale za wygląd na ustach i resztę, nie.
Czy poleciłabym je? Myślę, że tak, ale raczej do spróbowania niż do codziennego ich używania. Nie chcę wypowiadać się co do innych kolorów, ponieważ ich nie testowałam, ale może skusze się i wypróbuję je.
! Pamiętajcie, że to jest tylko moja ocena, ktoś inny może sądzić inaczej i jego ocena może być zupełnie inna.
Mam nadzieję, że ten pierwszy post wam się spodobał. W sumie powinien być bardziej o mnie, ale taki też niebawem się pojawi. Możecie pisać mi propozycje kosmetyków do testowania, a ja na pewno je przeczytam i zrealizuję.
Buziaki :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz